Sąd postawił dr Agnes Gereb zarzuty narażenia życia pacjentów podczas wykonywania zawodu położnej oraz praktyki niezgodnej ze standardami.
Wydarzenie to stanowi kulminację prowadzonej od kilku lat przez władze węgierskie oraz środowiska ginekologów-położników polityki ?kryminalizującej" porody odbywające się poza szpitalem oraz działalność niezależnych położnych. Prawo węgierskie stanowi, że dla wykonywania swojego zawodu poza szpitalem, położna musi posiadać specjalną licencję (jest to niezgodne z prawodawstwem Unii Europejskiej). Od 20 lat położne ubiegają się o taką licencję, i przez cały ten czas jej nie otrzymują, ponieważ System Publicznej Ochrony Zdrowia nie uznaje ich jako grupy zawodowej (co również jest naruszeniem dyrektyw UE). W 2006 r. Węgierskie Towarzystwo Ginekologów Położników wydało rekomendację, w myśl której poród domowy jest ?niebezpieczny". Idąc za tym, policja i sądy węgierskie stoją na stanowisku, iż każdy poród poza szpitalem stanowi narażenie zdrowia i życia. Przez wiele lat, po każdym porodzie domowym rodzice byli wzywani do siedziby lokalnych władz odpowiedzialnych za system ochrony zdrowia i wypytywani o okoliczności narodzin dziecka. Jeżeli położna przyjmująca poród w domu wezwie karetkę, bez względu na przyczynę transferu do szpitala, wszczynane jest śledztwo, zarówno przeciwko położnej, jak i rodzicom. Obecnie toczy się 7 postępowań przeciwko położnym, w tym 4 (łącznie z wydarzeniem z 5 października), przeciwko dr Agnes Gereb.
Międzynarodowa społeczność działaczy na rzecz godnego porodu, niezależnych położnych i rodziców, jest ogromnie zaniepokojona eskalacją działań władz węgierskich. Uważamy, że jest ogromnie ważne, aby wyrazić sprzeciw wobec tych działań, wesprzeć organizacje węgierskie w obronie dr Agnes Gereb, a także uświadomić władzom węgierskim, jakie standardy dotyczące wyboru miejsca do porodu i możliwości niezależnego i samodzielnego wykonywania zawodu położnej wynikają z prawa Unii Europejskiej i są wcielane w życie w krajach Unii Europejskiej, także w Polsce.
Co Ty możesz zrobić dla dr Agnes Gereb, innych węgierskich położnych i rodziców:
My, położne nie "prowadzimy porodów" - my towarzyszymy kobietom. Jesteśmy "łodzią ratunkową", zawsze przy nich, ale "pływać" muszą kobiety same.
Ines Junge, położna, Drezno