Czego możesz oczekiwać od położnej i jak przebiega poród domowy?

Tagi: poród poza szpitalem | poród w domu | położna

W porodzie domowym rola położnej sprowadza się przede wszystkim do czujnej obserwacji przebiegu porodu oraz udzielania wsparcia rodzącej kobiecie. Dlatego najważniejsze jest by położna była osobą właściwie przygotowaną zarówno merytorycznie (duża wiedza o fizjologii porodu oraz doskonała znajomość wszelkich symptomów mogących wskazywać na nieprawidłowy przebieg porodu), jak i mentalnie (głębokie przekonanie, że poród fizjologiczny nie wymaga żadnych interwencji, wiara w możliwości rodzącej, zaufanie do siebie, spokój).
Jednak rola położnej nie ogranicza się tylko do asystowania przy porodzie - powinna ona nawiązać dobry kontakt z kobietą już w czasie ciąży (im wcześniej, tym lepiej), być dla niej źródłem wsparcia i wiedzy w czasie oczekiwania na dziecko, a także otoczyć ją opieką w pierwszych dniach po porodzie. Rodząca powinna umieć zaufać swojej położnej, a położna powinna ufać rodzącej. Obie strony powinny dobrze się czuć w swoim towarzystwie.
Pożądana byłaby sytuacja, w której kobieta decydująca się na poród domowy i wybrana przez nią położna na początku współpracy podpisują umowę określającą powinności i zobowiązania obu stron.

Jak przebiega poród domowy?

O przebiegu porodu domowego o tyle trudno jest pisać, że jako niezaburzony proces fizjologiczny, każdy poród przebiega inaczej - czasem jest bardzo dynamiczny, a czasem trwa kilka dni, czasem kobieta odczuwa silne dolegliwości, a czasem do ostatniej chwili zachowuje się, jakby nie rodziła. To, co najważniejsze w porodzie domowym, to minimum interwencji ze strony położnej i maksimum swobody dla rodzącej. Poniżej postaram się opisać w przybliżeniu, czego można się spodziewać w czasie porodu domowego - opis ten opieram na doświadczeniach własnych i innych znanych mi kobiet, które rodziły w domu.

Zazwyczaj kobieta kontaktuje się z położną, gdy nabierze podejrzeń, że rozpoczął się poród (odpłyną wody płodowe lub pojawią się regularne skurcze). Położna na podstawie rozmowy telefonicznej oraz wcześniej zebranych informacji o rodzącej ocenia, jak znaczny może być postęp porodu, oraz jaki może być dalszy jego przebieg i ustala z rodzącą dalsze postępowanie - może natychmiast jechać do rodzącej lub mogą umówić się na kontakt za jakiś czas. Po przybyciu do domu, w którym ma odbyć się poród, położna powinna zbadać mamę i dziecko, by ocenić ich stan i zaawansowanie porodu. W tym celu, po rozmowie z rodzącą i jej obserwacji, zazwyczaj wykonuje:

  • Badanie zewnętrzne - obmacywanie brzucha pozwalające na ocenę położenia dziecka w macicy i jego zaawansowanie w kanale rodnym oraz siły i czasu trwania skurczów;
  • Badanie wewnętrzne - badanie przez pochwę pozwalające ocenić stan szyjki macicy (skrócenie i rozwarcie) oraz zaawansowanie i ustawienie dziecka w kanale rodnym;
  • Osłuchiwanie czynności serca dziecka za pomocą słuchawki położniczej, detektora tętna lub aparatu KTG - badanie to pozwala ocenić stan dziecka i jego reakcje na skurcze macicy.
Na podstawie obserwacji, rozmowy i badań położna ocenia stan mamy i dziecka, zaawansowanie porodu oraz warunki do ukończenia go w domu. Jeśli coś wzbudza podejrzenia położnej lub rodząca czuje się niekomfortowo - mogą wspólnie podjąć decyzję o ukończeniu porodu w szpitalu. Jeśli zaś rodząca czuje, że panuje nad sytuacją, a położna nie dostrzega zagrożeń dla fizjologicznego przebiegu porodu, to pozostają w domu.

Najczęściej położna przybywa do domu jeszcze w pierwszym okresie porodu. Jeśli wspólnie z rodzącą podejmą decyzję o kontynuacji porodu w domu, to w tym okresie kobieta ma w zasadzie pełną swobodę. Położna może sugerować pewne działania, które w jej ocenie mogłyby w danym momencie pozytywnie wpłynąć na przebieg porodu - np. kąpiel, spacer, kołysanie się na piłce, albo wręcz przeciwnie - relaks, czy nawet drzemkę. Warto rozważyć jej propozycje. Jednak to rodząca jest panią sytuacji i ostatecznie to ona decyduje o tym, co będzie robić - jej intuicja jest tu istotnym czynnikiem, z którym należy się liczyć. Pierwszy okres porodu może trwać wiele godzin. Kobietom, które rodziły w szpitalu i doświadczyły porodu zmedykalizowanego pewnie trudno to sobie wyobrazić. Jednak w warunkach domowych, gdy rodząca ma pełną swobodę i nie dostaje kroplówki z oksytocyną, dolegliwości pierwszego okresu porodu, często pozwalają na w miarę normalne funkcjonowanie. Nierzadko w pierwszym okresie porodu domowego kobiety zajmują się swoimi zwykłymi domowymi sprawami - przygotowują i spożywają posiłki, wyprawiają starsze dzieci do szkoły, kończą ostatnie przygotowania do przyjęcia noworodka prasując pieluszki, czy sprzątając. Zdarza im się również spać.

Położna tylko od czasu do czasu słucha serca płodu lub wykonuje badanie rodzącej, by utwierdzić się w przekonaniu, że poród postępuje prawidłowo. Jeśli jej pomoc jest potrzebna rodzącej, to służy taką pomocą - wspiera emocjonalnie, informuje o przebiegu porodu, pomaga w przyjęciu wygodnej pozycji, masuje, doradza, trzyma za rękę, pomaga oddychać w czasie skurczu. Jeśli rodząca chce być pozostawiona sama lub tylko z mężem (bądź inną osobą towarzyszącą), to położna wycofuje się i nie narzuca ze swoją obecnością. Choć nadal pilnie obserwuje przebieg porodu i jest na każde zawołanie rodzącej. Dobra położna potrafi nawet wyprzedzić prośbę o pomoc, bezbłędnie rozpoznając potrzeby kobiety, którą wspiera. Czasem położna pomaga się odnaleźć w sytuacji porodu także osobie towarzyszącej podpowiadając, w jaki sposób można pomóc rodzącej lub czego nie robić, by jej nie przeszkadzać.

W drugim okresie porodu, rolą położnej jest pomoc rodzącej w przyjęciu optymalnej pozycji do parcia (czasem rodząca sama wybiera najdogodniejszą pozycję, a czasem potrzebna jej rada ze strony położnej) oraz zadbanie o bezpieczeństwo rodzącego się dziecka. Na tym etapie położna powinna po każdym skurczu choć przez chwilę posłuchać serca płodu. W porodach domowych unika się przebijania pęcherza płodowego, gdyż im dłużej jest on zachowany, tym bardziej komfortowe warunki ma dziecko. Bardzo rzadko stosuje się też nacięcie krocza, gdyż poród w pozycji wertykalnej stwarza znacznie mniejsze zagrożenie poważnym pęknięciem. W porodzie domowym rodząca nie jest zachęcana do szczególnie silnego parcia, ale ma raczej poddać się temu, co sama czuje. Dziecko rodzi się bez przemocy, zazwyczaj przy kameralnym oświetleniu, w ciszy i spokoju.

Po urodzeniu się dziecka położna dba o to, by nic bez potrzeby nie zakłócało jego pierwszego kontaktu z mamą, pilnuje jednocześnie, by dziecko się nie wyziębiło oraz kontroluje objawy rodzenia się łożyska. Zaciśnięcie i przecięcie pępowiny następuje zazwyczaj, gdy przestanie ona tętnić. Położna może też zgodzić się na tzw. poród lotosowy4, gdy w ogóle nie przecina się pępowiny. Matka może również liczyć na pomoc w przystawieniu dziecka do piersi. Gdy położna zaobserwuje objawy oddzielenia się łożyska, prosi o parcie w celu urodzenia popłodu - nie ciągnie za pępowinę, nie ugniata brzucha. Gdy rodzice cieszą się nowonarodzonym maleństwem położna sprawdza kompletność łożyska i błon płodowych. Konieczna jest jeszcze ocena stanu krocza, pochwy i szyjki macicy. W przypadku pęknięcia lub wykonanego wcześniej nacięcia, położna, w warunkach domowych w znieczuleniu miejscowym zaopatruje ranę. Nic nie stoi na przeszkodzie, by w czasie tych wszystkich czynności noworodek towarzyszył matce.

Po zaopatrzeniu krocza (jeśli było to potrzebne) kobieta może w zasadzie wrócić do normalnego funkcjonowania. Nie ma przeciwwskazań, by wzięła prysznic, zjadła obiad, zdrzemnęła się, czy oddała innym zajęciom, na które akurat ma ochotę. Kobiety rodzące w domu są zazwyczaj po porodzie w zadziwiająco dobrej kondycji i mają wiele siły, by cieszyć się nowonarodzonym maleństwem.
4Kobieta, która decyduje się na poród lotosowy, powinna koniecznie omówić ten pomysł z wybraną położną odpowiednio wcześnie.

sasakawa copy

sasakawa copy

sasakawa copy

jeden procent

konferencje2016.jpg

kobiety mowia www

zorganizuj pokaz filmu zielony

baza porodowek

sasakawa copy

raporty red

iconka zamow publikacje

iconka lektury obowiazkowe