Pięć rzeczy, które warto wiedzieć o syntetycznej oksytocynie i o tym jak wpływa ona na poród.

Liczba porodów indukowanych farmakologicznie wciąż rośnie, zarówno w Polsce jak i na świecie. Mimo, że znane są niekorzystne dla matek i dzieci skutki uboczne użycia sztucznej oksytocyny, odsetek indukcji porodu wcale się nie zmniejsza. Co więcej, zwiększa się liczba wskazań do indukcji, łącznie z „szarą strefą” wskazań mających niewiele wspólnego ze zdrowotną sytuacją rodzącej kobiety. Mowa tu o indukcji porodu dla wygody lekarza lub kobiety, osobistych przekonań lekarza, wieloletniej rutyny, braku wiedzy.


Wiele kobiet może zmylić fakt, że zarówno hormon wydzielany w przysadce rodzącej kobiety jak i preparat farmakologiczny noszą tę samą nazwę – oksytocyna. To sugeruje, że działają w identyczny sposób i że są równie bezpieczne.


Tak niestety nie jest. Dlatego też, zanim wyrazisz zgodę na propozycję wywołania lub przyspieszenia porodu warto wiedzieć, jakie są różnice między naturalną a syntetyczną oksytocyną i jak ta ostatnia może wpłynąć na przebieg Twojego porodu, odczuwanie bólu i kontakt z dzieckiem po porodzie.


1.    Sztuczna oksytocyna wydziela się w inny sposób niż naturalna.


Oksytocyna endogenna (czyli naturalna), odpowiedzialna między innymi za skurcze macicy wydziela się w sposób pulsacyjny,  a jej ilość zmienia się w zależności od etapu porodu. Wydzielanie pulsacyjne jest ważne dla rytmu porodu: umożliwia przerwy między skurczami i odpoczynek rodzącej. Oksytocyna syntetyczna podawana jest w kroplówce i dostaje się do organizmu kobiety w sposób ciągły. To powoduje dłuższe i mocniejsze skurcze, z którymi macicy i dziecku czasami trudno jest sobie poradzić. Jeśli skurcze są zbyt silne, a przerwy między nimi zbyt krótkie, prowadzi to do niedotlenienia dziecka.

2.    Sztuczna oksytocyna blokuje wydzielanie endorfin – Twoich naturalnych „znieczulaczy".


Jeśli rodzisz naturalnie, Twoje ciało odpowiada na skurcze wydzieleniem endorfin – są to produkowane przez organizm rodzącej naturalne opiaty pomagające zmniejszyć odczuwanie bólu. Gdy dodatkowo zaczyna działać sztuczna oksytocyna,  naturalnych  endorfin jest za mało. Stąd też poród wspomagany sztucznie jest dla kobiety dużo boleśniejszy.


3.    Sztuczna oksytocyna nie jest tak efektywna w rozwieraniu szyjki macicy, jak naturalna.


Jeśli poród jest wywołany sztucznie to, mimo stałego podawania, rozwieranie nie jest tak efektywne jak przy oksytocynie naturalnej, czasami też może się całkowicie zatrzymać.


4.    Sztuczna oksytocyna nie stymuluje „odruchu wypchnięcia płodu” w ostatniej fazie parcia.


W miarę jak poród postępuje, przysadka mózgowa wydziela coraz więcej oksytocyny, a jej szczyt przypada na ostatnią fazę parcia. Ogromny jej wyrzut pomaga kobiecie sprawnie i bezpiecznie urodzić dziecko. Ponieważ sztuczna oksytocyna regulowana jest kroplówką, mechanizm ten jest nieobecny.


5.    Sztuczna oksytocyna może stać na przeszkodzie zawiązania więzi z dzieckiem po porodzie.


Oksytocyna naturalna, zwana również „hormonem miłości”, odpowiedzialna jest za zawiązanie więzi między matką z dzieckiem tuż po porodzie. Duże ilości tego hormonu we krwi matki i dziecka ułatwiają, w tym szczególnym momencie, ich pierwszy kontakt. Sztuczna oksytocyna, obecna w organizmie kobiety, zaburza wewnętrzne wydzielanie oksytocyny naturalnej, a tym samym utrudnia ten proces.


Naturalna oksytocyna wydzielana przez Twoje ciało w trakcie porodu jest skuteczniejsza i bardziej efektywna od sztucznej. Dlatego też, jeśli w szpitalu zostanie Ci ona zaproponowana, upewnij się w rozmowie z lekarzem, że Twoja sytuacja naprawdę wymaga takiego wspomagania. Ponieważ czasami trzeba po prostu trochę zaczekać i pozwolić ciału na działanie według jego rytmu i tempa.

Na podstawie: Robin Elise Weiss, LCCE
http://pregnancy.about.com/od/induction/a/pitocindiffers.htm



Bibliografia:
American College of Obstetricians and Gynecologists [ACOG]. (2004). ACOG Practice Bulletin No. 55: Management of postterm pregnancy. Obstetrics and Gynecology, 104(3), 639-646.
Glantz, J. C. (2005). Elective induction vs. spontaneous labor associations and outcomes. Journal of Reproductive Medicine, 50(4), 235-240.
Kramer, M. S., Rouleau, J., Baskett, T. F., & Joseph, K. S. (2006). Amniotic-fluid embolism and medical induction of labor: A retrospective, population-based cohort study. The Lancet, 368(9545), 1444-1448.
Leaphart, W. L., Meyer, M. C., & Capeless, E. L. (1997). Labor induction with a prenatal diagnosis of fetal macrosomia. The Journal of Maternal-Fetal Medicine, 6(2), 99-102.
March of Dimes. (2006). If you’re pregnant: Induction by request. Retrieved May 15, 2007, from www.marchofdimes.com/prematurity/21239_20203.asp
Sanchez-Ramos, L., Bernstein, S., & Kaunitz, A. M. (2002). Expectant management versus labor induction for suspected fetal macrosomia: A systematic review. Obstetrics & Gynecology, 100(5), 997-1002.
Vahratian, A., Zhang, J., Troendle, J. F., Sciscione, A. C., & Hoffman, M. K. (2005). Labor progression and risk of cesarean delivery in electively induced nulliparas. Obstetrics & Gynecology, 105(4), 698-704.
Vrouenraets, F. P., Roumen, F. J., Dehing, C. J., van den Akker, E. S., Aarts, M. J., & Scheve, E. J. (2005). Bishop score and risk of cesarean delivery after induction of labor in nulliparous women. Obstetrics & Gynecology, 105(4), 690-697


sasakawa copy

sasakawa copy

http://www.rodzicpoludzku.pl/dokumenty/grafika/konfa_katowice.png

sasakawa copy

jeden procent

raporty red

zorganizuj pokaz filmu zielony

baza porodowek

iconka zamow publikacje

kobiety mowia www

sasakawa copy

iconka lektury obowiazkowe