Alternatywne miejsca porodu

Jeszcze na początku XX wieku zarówno w krajach europejskich, jak i w Stanach Zjednoczonych, większość kobiet rodziła w domu, w towarzystwie położnej lub lekarza rodzinnego. Wzrastające znaczenie ginekologów-położników związane z rozwojem technologii medycznej, ograniczanie systemu licencji dla położnych doprowadziło w ciągu zaledwie kilkudziesięciu lat do zmniejszenia roli położnych w opiece nad kobietą, zwłaszcza w krajach, w których zawód ten nie był chroniony prawem i tradycją, oraz do przeniesienia większości porodów do szpitali.

Lata 70. XX wieku w Europie Zachodniej zaowocowały między innymi powstaniem ruchów na rzecz zmian w opiece okołoporodowej, skupiającymi osoby niezwiązane zawodowo z opieką położniczą. Najważniejsze postulaty tych inicjatyw to: upodmiotowienie kobiety rodzącej i młodej matki, możliwość wyboru miejsca porodu, oraz niezależność i samodzielność położnych.

Od tego czasu niektóre kraje europejskie (Wielka Brytania, Niemcy, a także Holandia, w której niezależne położne i porody domowe mają kilkusetletnią tradycję) wprowadziły rozwiązania umożliwiające kobietom wybór miejsca do porodu. Również w USA działa wiele ośrodków porodowych prowadzonych wyłącznie przez położne, choć nie jest to łatwe ze względu na bardzo silne lobby lekarzy ginekologów-położników.

Niezależna położna

Sukcesy i niepowodzenia małych ośrodków porodowych w krajach europejskich wskazują na to, że nie można mówić o alternatywnych do szpitala miejscach do porodu bez silnej pozycji położnych. Tylko w tych krajach, w których zawód położnej ma status niezależnej profesji medycznej i w których kompetencje położnych są jasno określone, takie projekty mają szanse powodzenia.

Opieka sprawowana przez położne, zarówno w czasie ciąży jak i porodu i połogu, różni się od tej sprawowanej przez lekarzy. Położne są bardziej nastawione na towarzyszenie kobiecie w ciąży i jej rodzinie, mają większe możliwości rozeznania warunków życia społeczności w której działają, są łatwiej dostępne dla kobiet i lepiej odpowiadają na ich potrzeby.

Partnerska relacja z lekarzami


Doświadczenia niezależnych położnych działających w krajach Europy Zachodniej, prowadzących małe ośrodki porodowe i przyjmujących porody w domu pokazują, iż alternatywne miejsca do porodu, aby były bezpieczne, muszą stanowić element całego systemu opieki okołoporodowej. Niezależna położna współpracuje z najbliższym szpitalem, i z ginekologami-położnikami, z którymi konsultuje przypadki.

Co to jest dom narodzin?

Dom narodzin, niezależne centrum porodowe, "hotel" porodowy - w różnych krajach miejsca te różnie się nazywają. Zazwyczaj jest to niezależna praktyka prowadzona wyłącznie przez położne, które prowadzą ciążę kobiety, przygotowują ją do porodu, a następnie towarzyszą jej przy narodzinach dziecka w wybranym przez nią miejscu - w jej własnym domu, domu narodzin lub, gdy zachodzi taka potrzeba, w szpitalu. Położne działają na niewielkim obszarze, są związane z najbliższym szpitalem do którego mogą skierować podopieczną na badania lub do lekarza położnika, gdy podejrzewają nieprawidłowości oraz mogą towarzyszyć swojej podopiecznej przy porodzie, mimo że nie są zatrudnione w danej placówce. Zdarza się również, że przy szpitalu funkcjonuje oddział prowadzony przez położne, zajmujący się porodami fizjologicznymi, oferujący podobne warunki jak dom narodzin.

Wnętrze domu narodzin przypomina dom, pokoje są przytulnie urządzone, wyposażone w pomocne przy porodzie sprzęty. Takie urządzenie pomieszczeń do porodu sprawia, że kobieta czuje się bezpiecznie, jak u siebie w domu, może rodzić zgodnie ze swoim instynktem, nic nie zakłóca przebiegu porodu i nie przeszkadza w jej aktywności. Opieka położnych jest nastawiona na `minimalizowanie interwencji w poród, na towarzyszenie kobiecie i odpowiadaniu na jej potrzeby.

Bardzo często, oprócz opieki w czasie ciąży i porodu, dom narodzin jest otwarty dla kobiet w każdym wieku, organizowane są spotkania, grupy wsparcia, warsztaty.

Poród w domu

Wiele kobiet pragnie urodzić swoje dziecko w miejscu, w którym czują się najbezpieczniej, w otoczeniu znajomych sprzętów, w całkowitej zgodzie ze swoim ciałem i zaufaniu w jego możliwości. Poród w domu budzi wiele kontrowersji, bowiem przyzwyczailiśmy się patrzeć na ciążę i poród jako na źródła niebezpieczeństwa dla kobiety i jej dziecka. Jedynym krajem, w którym poród domowy jest integralnym elementem systemu opieki położniczej jest Holandia. Na początku ciąży zakłada się tam, że każda kobieta może urodzić w domu. Dokładny system screeningu (badania przesiewowe nastawione na wykrywanie czynników ryzyka), i odpowiednio wczesna reakcja na nieprawidłowości w przebiegu ciąży sprawiają, że każda kobieta jest otoczona taką opieką, jaka jest dla niej najlepsza. Położna prowadząca ciążę przekazuje kobietę pod opiekę lekarza w takich sytuacjach jak: wysokie ciśnienie krwi, przenoszenie ciąży, położenie pośladkowe, ciąża mnoga, zagrażający poród przedwczesny, wewnątrzmaciczne opóźnienie wzrostu płodu i krwawienie. Również w czasie porodu, w każdym momencie możliwe jest podjęcie decyzji o przeniesieniu kobiety do szpitala. Ułatwia to współpraca położnych z lekarzami i szpitalami, oraz dobrze zorganizowany system ambulansów. W Holandii w domu rodzi ok. 30 % kobiet.

Próby wprowadzania podobnego systemu podejmowane są w Wielkiej Brytanii i Niemczech. Najczęściej poród w domu jest elementem oferty małych ośrodków porodowych. Niemniej brakuje rozwiązań prawnych, które umożliwiłyby traktowanie wyboru porodu domowego jako rzeczywistej alternatywy dla porodu w szpitalu - na przykład refundacji kosztów z ubezpieczenia.

Co badania naukowe mówią o alternatywnych miejscach do porodu?


Domy narodzin

Wiele badań naukowych wykazało, iż domy narodzin są bezpiecznym miejscem do porodu gdy spełnione są następujące warunki:

1. działa system screeningu (badań przesiewowych, służących wczesnemu wykryciu ciąży ryzyka)
2. osoby sprawujące opiekę są bardzo dobrze, profesjonalnie przygotowane
3. dostępna jest pomoc lekarza
4. możliwy jest szybki transport do szpitala
5. sprzęt ratujący życie jest dostępny na miejscu.

Poród w domu narodzin jest tańszy niż w szpitalu. W porównaniu z kobietami w ciąży niskiego ryzyka rodzącymi w szpitalu, rodzące w domu narodzin przechodzą mniej rutynowych interwencji medycznych (które same w sobie są czynnikami dodatkowego ryzyka oraz niosą za sobą koszty). Prawdopodobieństwo konieczności zastosowania cesarskiego cięcia jest 2 do 3 razy mniejsze w domu narodzin niż w szpitalu (Goer H., 1995). Badanie wykonane w latach 1997-1999 w Wielkiej Brytanii polegające na porównaniu porodów w dwóch grupach kobiet z ciążami niskiego ryzyka, rodzących w domu narodzin (pierwsza grupa) i w oddziale położniczym lokalnego szpitala (druga grupa) wykazało, iż w czasie porodów w domu narodzin występowało mniejsze ryzyko powikłań oraz rzadziej stosowano interwencje medyczne. Porodów prawidłowych w oddziale położniczym było 72,3%, w domu narodzin - 85,6%, cesarskich cięć odpowiednio - 12,6% oraz 6,1%. Kleszcze zastosowano w szpitalu w 5,1%, w domu narodzin w 2% przypadków, próżniociąg odpowiednio - w 9,5% i 1,9%, nacięcie krocza zrobiono - 18,9% i 1,5% kobiet. Indukcję zastosowano w szpitalu w 16,8% porodów, a w domu narodzin w 7,3% (Saunders D. et al., 2000).

Poród w domu

Niewiele badań naukowych rzetelnie analizuje dane dotyczące porodów domowych. Wiele z nich ujmuje planowane porody domowe razem z incydentalnymi, nagłymi porodami lub takimi, które odbywają się bez wykwalifikowanej asysty, co może potwierdzić powszechne przekonanie o tym, iż porody domowe są niebezpieczne. Rzetelne badania, jak i doświadczenia położnych przyjmujących porody w domu, pokazują iż poród w domu jest bezpieczną alternatywą dla porodu w szpitalu, gdy są spełnione trzy podstawowe warunki:

1. kobieta jest w ciąży niskiego ryzyka,
2. osoba przyjmująca poród jest doświadczona i dobrze wykwalifikowana,
3. istnieje zaplecze na wypadek sytuacji wymagających pomocy lekarza lub przeniesienia kobiety do szpitala (transport, umówiony wcześniej szpital, lekarz gotowy na wezwanie) (Goer H., 1995).

Jedno z najbardziej dokładnych badań nad bezpieczeństwem porodów domowych zostało przeprowadzone w 1977 r., i zrewidowane w 1980 r. przez amerykańskiego lekarza Lewisa Mehla. Zbadano 1046 zaplanowanych porodów domowych porównując je z 1046 porodami w szpitalu, przy czym wiek kobiety, dzietność, status społeczno-ekonomiczny oraz czynniki ryzyka były w obu grupach maksymalnie zbliżone. Przypadki, w których kobieta w trakcie porodu domowego została przeniesiona do szpitala ujęto jako porody domowe, aby nie zaniżać oceny ryzyka w tej grupie. Porody analizowane były pod względem czasu trwania, komplikacji w czasie porodu, stanu noworodków, oraz użytych procedur. Badanie to nie potwierdziło przekonania o wyższości porodów szpitalnych nad domowymi pod względem ponoszonego ryzyka. Śmiertelność okołoporodowa była taka sama w obu grupach. Dzieci urodzone w szpitalu 3,17 razy częściej niż urodzone w domu wymagały resuscytacji, a 4 razy częściej miały infekcję. W szpitalu 22 razy częściej użyto kleszczy. W porodach szpitalnych wykonano 8,2% cesarskich cięć, a w domowych 2,7%. Wśród kobiet rodzących w szpitalu nacięcie krocza wykonano 9 razy częściej niż wśród rodzących w domu. Podczas porodów w szpitalu doszło 3 razy częściej do krwotoku poporodowego (Davis-Floyd R., 1992).

Bibliografia:
  • Goer H. 1995, Obstetrics myths versus research realities: a guide to the medical literature, Bergin&Garvey, Wesport, London.
  • Davis-Floyd R. 1992, Birth as an American Rite of Passage, University of California Press.
  • Saunders D., Boulton M., Chapple J. et al. 2000, Evaluation of the Edgware Birth centre, North Thames Perinatal Public Health, Harrow, UK.

Urszula Kubicka-Kraszyńska, Fundacja Rodzić po Ludzku
Artykuł ukazał się w "Magazynie Pielęgniarki i Położnej", nr 1-3 2004 r.

sasakawa copy

sasakawa copy

http://www.rodzicpoludzku.pl/dokumenty/grafika/konfa_szczecin_na%20www.png

sasakawa copy

jeden procent

raporty red

raporty red

zorganizuj pokaz filmu zielony

baza porodowek

iconka zamow publikacje

kobiety mowia www

sasakawa copy

iconka lektury obowiazkowe