Najczęstsze naruszenia prawa do intymności

Najczęstsze naruszenia prawa do poszanowania intymności, prywatności i godności osobistej to:

  • mało intymne warunki w izbie przyjęć;
  • wielokrotne badania, także wewnętrzne, przez różne osoby z personelu medycznego;
  • naruszające godność osobistą uwagi dotyczące przebiegu porodu, zachowań rodzącej, jej sytuacji osobistej, zwracanie się do rodzącej krzykiem, a nawet z użyciem słów powszechnie uznawanych za wulgarne: Jedyne czego się bałam, to że trafię na dyżur pewnej pani doktór słynnej z uwag: ?Chciało się DAĆ, to teraz trzeba cierpieć". No i trafiłam na nią.
  • niezamykanie drzwi, niedbanie o to, aby rodzącej nie widziały osoby postronne: Na operację kazano mi przejść  przy otwartych drzwiach prawie nagiej do sali obok, wszystko było widoczne dla wszystkich odwiedzających. Inny list: Każdego poranka odbywa się ważenie ciężarnych. Waga znajduje się przy sali porodowej, często otwartej i wszystkie kobiety widzą jak rodzą inne panie.
  • sposób przeprowadzania obchodów (badanie w obecności innych pacjentek, brak parawanów czy zasłon gwarantujących poszanowanie intymności, głośne komentarze i uwagi): Studenci codziennie uczestniczyli przy obchodach. Kobiety z sali miały się odkryć, rozłożyć nogi i podciągnąć koszulę, a oni stali naprzeciwko, co było upokarzające, inny list: Obchody lekarzy i niezliczonych grup stażystów z chichotem zaglądających pod kołdry pozostaną koszmarnym wspomnieniem.
  • obecność wielu osób przy badaniach lub porodzie: Nieustanne wchodzenie do sali porodowej tabunów ludzi, którzy nie informowali kim są, po co przychodzą. Nie znam ani jednego nazwiska osoby, która była obecna przy moim porodzie, a przewinęło się ich kilkanaście. Gdyby nie to, że rodziłam po raz drugi, czułabym się jak przedmiot, inny list: Ordynator zabrał mnie na badanie ginekologiczne do gabinetu zabiegowego, gdzie było ok. 30 osób (lekarzy, pielęgniarek, stażystów, studentów). Nikt mnie nie zapytał o to, czy wyrażam zgodę na obecność tych osób przy badaniu.
  • wspólne sale porodowe: Dwa łóżka oddzielone były od siebie parawanem. Podczas mojego porodu cały czas chodził tam mąż kobiety, która rodziła na łóżku obok. Więc czułam się niezbyt komfortowo. A nikt mnie nie zapytał nawet o zdanie, czy ja się na to godzę. Po prostu on tam był. Wchodzili tez inni tatusiowie, którzy chcieli być przy badaniu swojego maleństwa, wchodził każdy, kto chciał. W opinii dr J. Haberko, w przypadku  dwóch jednocześnie odbywających się porodów na sali, na której stanowiska rodzących oddzielone są np. parawanami, ?nie mamy do czynienia z zachowaniem prawa do intymności rodzących. Prawo to jest naruszone przez współrodzącą kobietę. Oczywiście, należy w takiej sytuacji uzyskać zgodę na uczestnictwo innej osoby przy udzielaniu świadczeń medycznych." (Joanna Haberko 2006, Prawne aspekty asysty przy porodzie ze szczególnym uwzględnieniem uczestnictwa męża matki i ojca dziecka, Ginekologia Praktyczna, 88: 2: 28-33)
  • pobieranie opłat za pojedyncze sale porodowe;
  • Zadawanie zbędnego bólu: Powiedziałam lekarzowi, ze znieczulenie chyba nie działa, czułam, że szyta jestem na żywca, na to pan doktor <> i nie zważając na moje lęki szył dalej.

Inspiracje

Przede wszystkim kobiecie potrzebne jest poczucie bezpieczeństwa. Tak samo jak w miłości. Żeby móc się otworzyć, kobieta musi mieć zapewnione poczucie intymności, prywatności i szacunku. To wszystko razem składa się na poczucie bezpieczeństwa, które jest nieodzowne, jeśli poród ma przebiegać bez zakłóceń.

Beatrijs Smulders, holenderska położna


Sonda

Czy wiesz co to jest Plan Porodu, jak go opracować i jaka jest jego rola?