20.6.Warszawa (PAP) - Coraz więcej polskich szpitali umożliwia odbycie porodu w towarzystwie bliskiej osoby; 65 proc. placówek nie stawia żadnych ograniczeń i nie pobiera opłat - wynika z raportu "Opieka okołoporodowa w Polsce w świetle akcji Rodzić po ludzku 2006". Dokument piętnuje jednak szereg negatywnych zjawisk."
Raport, który PAP otrzymała w środę, sporządziła fundacja Rodzić po Ludzku, która już po raz czwarty przeprowadziła akcję promującą opiekę okołoporodową, uwzględniającą potrzeby kobiet i ich dzieci. Jej pierwszą edycję przeprowadzono w 1994 roku.
Choć postulaty pierwszych edycji, takie jak możliwość rodzenia w towarzystwie bliskiej osoby, obecność noworodka przy matce, stały się już standardem w polskich szpitalach, obecnie do wielu placówek wracają stare negatywne praktyki - przedmiotowe traktowanie rodzących i młodych mam, brak szacunku i informacji - stwierdza dokument.
"Rodzenie po ludzku stało się w wielu miejscach płatną ponadstandardową usługą. (...) Ministerstwo Zdrowia wciąż nie opracowało nowoczesnych standardów opieki okołoporodowej" - piszą autorzy raportu.
Według fundacji, Polki wciąż mają problem z dostępem do edukacji przedporodowej i poradnictwa laktacyjnego. W związku z cofnięciem refundacji przez NFZ, takie usługi oferuje 20 proc. mniej placówek niż w 2000 roku. Młode mamy otrzymują pełną pomoc w pielęgnacji i karmieniu dziecka w jednej piątej szpitali.
Autorzy raportu zwracają też uwagę, że wciąż poważnym problemem w polskich szpitalach jest nieprzestrzeganie praw pacjenta. Kobiety skarżą się m.in. na brak intymnych warunków podczas badań i porodu, niepytanie o zgodę na obecność studentów, brak informacji o przebiegu porodu, stosowanych środkach i zabiegach, stanie zdrowia dziecka.
Powszechne jest w Polsce stosowanie ogólnej zgody na leczenie, podpisywanej przy przyjęciu do szpitala, co, zdaniem autorów raportu, jest naruszeniem prawa do wyrażenia świadomej zgody na udzielanie świadczeń medycznych.
Narastającym w Polsce problemem jest medykalizacja porodu, czyli traktowanie naturalnego zjawiska jako problem medyczny - alarmują autorzy raportu. Powszechne jest stosowanie interwencji medycznych w czasie porodu, takich jak przyspieszanie porodu, nacinanie krocza, czy stosowanie środków farmakologicznych, podczas gdy WHO zaleca, by przebieg naturalnego porodu zakłócać jedynie w uzasadnionych przypadkach.
Ponad połowa Polek (51 proc.), które brały udział w badaniach przeprowadzonych przez fundację, oceniła poród jako "piękne, jedyne w swoim rodzaju przeżycie", 42 proc. - jako "coś, przez co musi się przejść", a 7 proc. określiło go mianem "koszmaru, o którym chce się jak najszybciej zapomnieć".
Fundacja Rodzić po Ludzku podejmuje działania na rzecz zmiany systemu opieki okołoporodowej w Polsce. Prowadzona przez nią akcja "Rodzić po ludzku" to powtarzana co kilka lat kampania społeczna na rzecz poprawy warunków rodzenia w Polsce. Została przeprowadzona w 1994, 1995 i 2000 roku. W 2006 roku odbywała się czwarta edycja pod hasłem "Rodzić po ludzku to nie przywilej".
Zasadą akcji jest stworzenie młodym mamom możliwości ocenienia opieki okołoporodowej, podzielenia się swoimi doświadczeniami i szpitalnymi przeżyciami. Na podstawie informacji podawanych przez kobiety w listach i ankietach oraz obserwacji na oddziałach tworzony jest Przewodnik po szpitalach położniczych i ranking oddziałów najbardziej przyjaznych rodzącym. Kryteria oceny oddziałów odnoszą się do praw pacjenta, poszanowania godności i prywatności kobiety, traktowania porodu jako wydarzenia intymnego i rodzinnego.
akw/ wkr/ woj/
PAP, 2007-06-20
Poród jest wydarzeniem intymnym.
Rodząca ma prawo domagać się, aby poród odbywał się w miejscu i w sposób gwarantujący poszanowanie jej godności oraz poczucia intymności. To samo tyczy się wszystkich badań i zabiegów. Każda kobieta powinna być pytana o zgodę na obecność przy badaniach i porodzie studentek położnictwa, studentów medycyny.
punkt 6. Dekalogu "Rodzenia po ludzku"