W stolicy brakuje miejsc na porodówkach
W kilku stołecznych szpitalach brakuje miejsc na oddziałach porodowych. Kobiety tuż przed terminem porodu powinny sprawdzać w którym szpitalu są miejsca. Te rodzące nie są jednak odsyłane"
- Miejsc brakuje szczególnie w tych szpitalach, które są najbardziej popularne, m.in. przy ul. Karowej i Żelaznej, tam zgłasza się najwięcej kobiet. Taka sytuacja wynika z dużej liczby rodzących, a także z tego, że do Warszawy trafiają kobiety z całego woj. mazowieckiego - powiedziała Katarzyna Paczek, dyrektor Mazowieckiego Centrum Zdrowia Publicznego.
Dodała, że większość kobiet dzwoni przed spodziewanym porodem do szpitali i pyta o miejsca na oddziale. - Jeżeli kobieta przyjedzie w trakcie porodu, to nie ma takich sytuacji, by została odesłana. Dlatego zdarza się, że na oddziałach znajduje się więcej noworodków niż przewidziano miejsc. Wpływa to na komfort i opiekę. Kobiety nie są pozostawiane same sobie, szpitale szukają miejsc, zdarza się, że poza Warszawą - podkreśliła Paczek.
Dodatkowo w szpitalu na Solcu, który ma nowocześnie wyposażoną porodówkę, może zabraknąć lekarzy. Członkowie oddziału Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy z tej placówki powiedzieli PAP, że w środę kończą się terminy wypowiedzeń złożone przez lekarzy, którzy domagają się podwyżek. W szpitalu trwają negocjacje związkowców z dyrekcją.
Dyrektor stołecznego Biura Polityki Zdrowotnej Elżbieta Wierzchowska zapewniła PAP, że wolne miejsca na porodówkach są w tej chwili w Szpitalu Praskim, Bródnowskim, na Inflanckiej, Starynkiewicza i w Międzylesiu. Dodała, że sytuacja zmienia się bardzo szybko, Ratusz codziennie otrzymuje raporty i jest w stałym kontakcie z pogotowiem.
- Mamy dane o wolnych miejscach, można też do nas zadzwonić, na stronie internetowej jest numer infolinii, pod którym udzielane są informacje na ten temat - powiedziała Wierzchowska
Dodała, że kłopoty z miejscami na porodówkach w warszawskich szpitalach są od dawna. Jak wyjaśniła, wynika to z potrzeby utrzymywania odpowiednich standardów pomieszczeń i koniecznymi remontami, a także z brakiem personelu i dużą liczbą osób przyjeżdżających do stolicy. - Połowa rodzących w stołecznych szpitalach to kobiety zameldowane poza Warszawą - poinformowała Wierzchowska.
Dyrektor MCZP poinformowała, że wojewoda mazowiecki powołał specjalny zespół, który monitoruje sytuację i stara się doprowadzić do jej unormowania.
Informacje dla rodzących są dostępne przez całą dobę na Stanowisku Lekarza Miasta pod numerem telefonu 022 827 23 09
zaw, PAP
Gazeta Wyborcza, Stołeczna, 2008-04-28