Zasady aktywnego prowadzenia porodu
Zasady AML były następujące:
Przy aktywnym prowadzeniu porodu rzadko stosowano indukcję porodu, natomiast znieczulenie było dostępne, ale nie zalecane (Goer 1995).
Entuzjaści i propagatorzy AML podkreślali fakt, że procedura ta zmniejsza odsetek cesarskich cięć i jest bezpieczniejsza dla dziecka, a skrócenie czasu porodu jest oczekiwane przez kobiety. Oponenci zaś podważali rzeczywisty spadek odsetka porodów operacyjnych, zwracali natomiast uwagę na wzrost niebezpieczeństwa infekcji w wyniku amniotomii, a także mogące się pojawić niedotlenienie dziecka lub zaburzenia elektrolitowe u matki.
Aktywne prowadzenie porodu szybko stało się obowiązującą procedurą w wielu krajach Europy, w Ameryce i Australii. Swoją popularność zawdzięczało między innymi profesorowi Kieranowi O'Driscoll - lekarzowi z Państwowej Kliniki Położniczej w Dublinie, wpływowemu orędownikowi nowej metody. Zdołał on przekonać do niej nawet najbardziej sceptycznych klinicystów, a British Medical Journal w artykule z 1980 roku zamieścił entuzjastyczną recenzję nowej metody.
Drugim czynnikiem, który wpłynął na popularność AML było coraz powszechniejsze użycie partogramów, które z łatwością pozwalały "wyłapywać" odchylenia od normy i dawały podstawę do interwencji - użycia oksytocyny lub transferu do sali operacyjnej.
O ile klinika w Dublinie mogła pochwalić się niskim odsetkiem cięć cesarskich i porodów kleszczowych, o tyle inne ośrodki, stosujące AML, zanotowały wzrost odsetka zarówno porodów operacyjnych, jak i zabiegowych. Z kolei ośrodki, które stosowały minimalne interwencje w czasie porodu (np. w Holandii i Austrii) notowały niższy odsetek cesarskich cięć niż klinika w Dublinie. W latach 70., kiedy wprowadzono AML, nie prowadzono randomizowanych badań, które mogłyby ocenić efektywność i bezpieczeństwo tej procedury dla matek i dzieci. Dokonano tego dopiero w latach późniejszych, gdy była ona już powszechnie stosowana. Przeprowadzono wiele badań, oceniających poszczególne komponenty AML. Metaanalizy tych badań systematycznie prezentowano w Cochrane Collaboration (Thornton, Lilford 1994).
We wspomnianych badaniach oceniano efekt stosowania amniotomii, wczesnego podania oksytocyny, używania kombinacji amniotomii i oksytocyny oraz ciągłej opieki nad rodzącą (Thornton, Lilford 1994).
W randomizowanych badaniach, przeprowadzonych w Wielkiej Brytanii i Kanadzie na grupie 2000 kobiet, zaobserwowano nieznacznie krótszy przebieg porodu, ale nie zanotowano wpływu na zmniejszenie się odsetka cesarskich cięć i porodów zabiegowych.
Efekty wczesnego podania oksytocyny określane były w 4 randomizowanych badaniach. W metaanalizie tych badań statystycznie istotne różnice zanotowano jedynie w przypadku skutków ubocznych - wzrost odczuwania bólu przez rodzące kobiety oraz częstości hiperstymulacji macicy - nie odnotowano natomiast różnic w odsetku cięć cesarskich i porodów zabiegowych, jak również w kondycji noworodka. Zważywszy na fakt, iż cytowane badania przeprowadzone zostały na małych grupach, hipoteza, że podanie oksytocyny może zmniejszyć odsetek porodów operacyjnych nie została całkowicie zanegowana, należy jednak wykluczyć jej ochronny efekt w szerokim znaczeniu (Thornton, Lilford 1994).
W badaniach analizujących zastosowanie amniotomii wraz z wczesnym podaniem oksytocyny, odnotowano nieznaczne skrócenie czasu trwania porodu, lecz nie zauważono żadnej istotnej różnicy w odsetku cesarskich cięć i porodów zabiegowych. Nieoczekiwanym efektem natomiast okazała się redukcja częstości hiperstymulacji macicy i wzrost liczby transfuzji krwi u matek. Choć należy podchodzić ostrożnie do tych wyników, wydaje się, że potwierdzają one fakt zwiększonego ryzyka atonii macicy odnotowywany już we wcześniejszych, nierandomizowanych badaniach.
Trzeci, psychologiczny komponent AML dotyczy stałego wsparcia rodzącej w czasie porodu. Metaanaliza dziesięciu badań (3336 kobiet) podtrzymuje hipotezę, że wsparcie psychologiczne ma istotny wpływ na mniejsze zużycie środków znieczulających, zmniejszenie odsetka cesarskich cięć i porodów zabiegowych, a także na lepszy stan dziecka po porodzie.
Ostatni komponent AML to postawienie diagnozy, czy kobieta jest w procesie porodu, poprzez stwierdzenie postępującego rozwierania lub zgładzania szyjki. Ten komponent nie został jednak poddany randomizowanym badaniom. Zdiagnozowanie rzeczywistego początku porodu rodzi wiele trudności, związanych ze skategoryzowaniem zmiennych ciągłych.
Jak piszą J. G. Thornton i R. J. Lilford: "Wyniki metaanaliz podtrzymują hipotezę, że pakiet AML zmniejsza odsetek porodów operacyjnych. Jednakże wydaje się, że czynnikiem, który ma na to wpływ jest stała obecność osoby towarzyszącej, a nie wykonanie amniotomii lub podanie oksytocyny (...). Badania wskazały wyłącznie na skutki uboczne wczesnego podania oksytocyny, bez ujawnienia korzyści. Gdyby oksytocyna została odkryta w latach 90. XX wieku nie rekomendowalibyśmy jej do szerokiego rozpowszechnienia, a jej działanie analizowane by było w kolejnych badaniach" (Thornton, Lilford 1994).
Wprowadzenie AML rozpoczęło dynamiczny i szybki proces medykalizacji porodu fizjologicznego. Klasyczny pakiet AML został wkrótce rozszerzony o dodatkowe elementy, takie jak indukcja porodu czy rutynowe użycie środków znieczulających. Znamienne jest, że współczesne artykuły, opisujące AML jako procedurę, mającą zmniejszyć odsetek cięć cesarskich, najmniej miejsca poświęcają stałej opiece położnej nad rodzącą, choć jak dowiodły badania, jest to jedyny komponent AML, który ma wpływ na zmniejszenie odsetka porodów operacyjnych!
Tekst: Anna Otffinowska, dr n. med. Barbara Baranowska, położna
Miejsce, w którym ludzie chcą się kochać, jest najlepszym miejscem na narodziny.
Michel Odent