Piotr Pacewicz pisze "Jak "Rodzić po ludzku" zmieniło polskie porodówki".

"Wezwaliśmy do buntu: „Najwyższy czas, by opinia publiczna wywarła presję na służbę zdrowia. Bo wiele szpitali wciąż przypomina fabryki dzieci, a poród jest źródłem upokorzenia". Zapowiedzieliśmy „Przewodnik po szpitalach położniczych": „Będzie opierać się na listach czytelniczek, które opiszą swoje porody ". I dodaliśmy dla zachęty: „Rozlosujemy 20 nagród po 5 mln zł" (taka to była waluta).
Odzew był niebywały. Tysiące czytelniczek w listach, a potem dziesiątki tysięcy w ankietach, odmalowało horror szpitali, gdzie dokładano im cierpień, zamiast pomóc. Bo poród, najwznioślejsza bodaj chwila w życiu, przypominał wtedy rytuały więzienne: oderwanie od bliskich, ośmieszające stroje, przywiązywanie do łóżka, zabieranie dziecka, pokrzykiwanie, poniżanie… Kto to pamięta?"

Tu przeczytacie cały tekst Piotra Pacewicza