Jak rodzić, to tylko w Sokółce

Porody rodzinne, przyjazny i profesjonalny personel - to wszystko sprawiło, że Światowa Organizacja Zdrowia i UNICEF po raz kolejny wyróżniły szpital w Sokółce. Jutro otrzyma on certyfikat "Szpitala przyjaznego dziecku"."

 

O oddziale położniczym w Sokółce zrobiło się głośno w 1994 roku . Wtedy jako pierwsza placówka w Polsce otrzymał certyfikat Szpitala Przyjaznego Dziecku.

- Przyjeżdżały do nas matki z Warszawy, zdarzały się panie z Krakowa i oczywiście całe rodziny z województwa podlaskiego - wspomina tamten sukces Małgorzata Kamińska, szefowa położnictwa w szpitalu w Sokółce. - Udało się nam utrzymać taki poziom przez te wszystkie lata, a świadczy o tym kolejne wyróżnienie.

Recepta na sukces

- Nie chodzi o sprzęt, choć on jest sprawą kluczową. Pacjentki zgłaszają się do nas, bo wiedzą, że będą miały tu zapewnioną fachową opiekę przed, w trakcie i po porodzie. Jesteśmy jedną z nielicznych placówek w naszym regionie, która tak promuje naturalny poród i karmienie piersią. Uważamy, że są to sprawy priorytetowe - mówi Anna Lewosz, siostra oddziałowa.

- Dla przyszłej matki najważniejsza jest obecność kogoś bliskiego. Nie zawsze jest to mąż. Bardzo często panie rodzą w towarzystwie mam, sióstr. Zdarzają się też teściowe - mówi Kamińska. - To jest już u nas standardem.

Szpital w Sokółce od dawna kładzie nacisk na jak najlepszy kontakt matki i dziecka po porodzie.

- Po co zabierać małego człowieczka od matki? Po co go od razu ważyć, mierzyć i sprawdzać, czy nos ma podobny do babci Jadzi, czy dziadka Janka? Te wszystkie czynności mogą poczekać - tłumaczy Małgorzata Kamińska. - Dziecko w pierwszych godzinach życia musi być blisko mamy, musi zjeść pierwszy pokarm. To najważniejszy czas w jego życiu. Wtedy zyskuje więź z matką. Kiedy oboje uczą się bliskości, my w tym czasie wykonujemy wszystkie czynności poporodowe.

Ordynatorka podkreśla, że jedyna recepta na sukces to odpowiedni personel, dla którego najważniejsze są matka i jej dziecko.

- Ręczę za tych ludzi, z którymi pracuję od wielu lat. Wiem, że gdybyśmy wszyscy razem znaleźli się na bezludnej wyspie, to w dwa tygodnie stworzylibyśmy szpital przyjazny dziecku - żartuje Kamińska.

Jest mały człowiek

Alicja Czeczko z Sokółki długo zastanawiała się, jaki wybrać szpital, w którym przyjdzie na świat jej dziecko. Wybrała miejscowy. Nie żałuje.

- To najlepszy szpital pod słońcem. Podczas porodu wiedziałam, że dziecku ani mnie nic się nie stanie. Czułam się bezpiecznie i dobrze - opowiada. - Teraz też wiem, że ja i mój maluszek jesteśmy tutaj najważniejsi.

- Nie mogłam wybrać lepiej. Bałam się porodu, ale tutaj było to zbędne - mówi Jolanta Góryńska z Dąbrowy Białostockiej, która kilka dni temu urodziła córeczkę w sokólskim szpitalu.

SP ZOZ Sikorskiego 40, tel. (85) 722 05 22, 722 05 29

Ordynatorzy: położnictwa - Małgorzata Kamińska (od 1990 roku), neonatologii - Krystyna Maciorowska (od 2003).

Nagroda "Rodzić po ludzku" - 1994, 1995, 2000 i certyfikat Szpital Przyjazny Dziecku

Jest szkoła rodzenia i punkt porad laktacyjnych. Można zobaczyć oddziały przed porodem.

Do porodu:

Sala podzielona na trzy boksy, krzesełko porodowe, wanna do porodów w wodzie. Sala pojedyncza z wanną i workiem sako. Poród rodzinny we wszystkich salach. Jest bardzo domowo.

Po porodzie:

4 sale dla mam z dziećmi, maksymalnie po 4 łóżka. Toaleta i prysznic na każde 4 łóżka. Mamy są z dziećmi przez cały czas. Jeśli dziecko jest na oddziale noworodkowym, to mama może je odwiedzać. Zabiegi pielęgnacyjne w obecności mam. Odwiedziny w salach bez ograniczeń. Nie ma opłat - szpital liczy na dobrowolne datki na rzecz Stowarzyszenia "Na rzecz pomocy oddziałowi położniczo-noworodkowemu" lub prezenty (pieluchy, środki czystości) dla oddziału.

 

Agnieszka Domanowska
Gazeta Wyborcza, 2007-05-31

sasakawa copy

GRI

sasakawa copy

jeden procent

raporty red

raporty red

zorganizuj pokaz filmu zielony

iconka zamow publikacje

kobiety mowia www

sasakawa copy

iconka lektury obowiazkowe